Przygody Edwarda live


Strona główna




www.flickr.com
barbiez's Kotecki photoset barbiez's Kotecki photoset




RSS
piątek, 16 lipca 2010
W kontekście
dość uporczywego lata, Edwardowa klapka w drzwiach znalazła zupełnie nowe zastosowanie.




piątek, 09 lipca 2010
Od 2 dni
próbujemy przekonać Edwarda do tabletek odrobaczających. Pierwszego dnia wpychanie do gardła skończyło się zapluciem połowy kuchni. Szczęśliwie duża część tabletki została połknięta.
Z wdzięczności dzisiaj rano przyniósł nam srokę z przetrąconym skrzydłem. W nagrodę dostał drugą, rozdrobnioną tabletkę rozpuszczoną w wodzie i aplikowaną strzykawką do pyszczka. Edward dokładnie rozprowadził ją po meblach i dywanach. Na szczęście większość połknął podczas aplikacji, więc znowu przegrał.
Jutro trzecia tabletka. Ciekawe co przyniesie na zachętę.
środa, 23 czerwca 2010
Szanowny postanowił
posprzątać. Zajrzał pod łóżko i w te pędy do komputera:

On: myslisz ze to mozliwe zeby pod lozkiem byly szczatki?
Ja: możliwe, a skąd taki pomysł?
On: bo na kapcia mi to nie wyglada
Ja: a na co wygląda?
On: sklada se z dwoch kawalkow polaczonych kregoslupem
On: dosc opierzone
On: stawiam na ptaka
Ja: że  połączone kręgosłupem?
Ja: znaczy flaki na wierzchu?
On: ciezko wyczuc, ja tam nie patze
On: ale cokolwiek to bylo, to raczej nie mialo tak waskiej talii
Ja: omg
Ja: dobra, sprzątnę jak wrócę :)
On: najpierw wsadzimy edwarda pod lozko
On: niech sie napawa
Ja: już sie boje co tam zobacze
On: wyglada na suche

...
Wróciłam do domu, chwyciłam latarkę i zajrzałam pod łóżko. Tam oczom mym ukazał się...





sznureczek porzucony dawno dawno temu przez Manię.

wtorek, 15 czerwca 2010
Podobno w dobrym
tonie jest umieścić posążki lwów przy wejściu.

Podobno w dobrym
Edward Originally uploaded by barbiez

poniedziałek, 07 czerwca 2010
Podtrzymując trend
ornitologiczny, podczas wielkich porządków w mieszkaniu odkryliśmy pod fotelem zasuszone zwłoki wróbelka. Wygląda na to, że długo tam na nas czekał, a Edward o nim zapomniał, bo zupełnie się nie chwalił.
środa, 02 czerwca 2010
Mam wrażenie
że jestem monotematyczna pisząc o kolejnym wróbelku przyniesionym dziś rano. Chociaż odmiana jest taka, że był martwy.
Tagi: Edward kot koty
16:13, barbie
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 31 maja 2010
Rano Edward
wszedł do sypialni i zaczął miauczeć. Miauczał niecodziennie, bo przez zamkniętą paszczę. Nic w tym jednak nie było dziwnego, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w zębach trzymał wróbelka. Wróbelka żywego tym razem. Wróbelek się oswobodził i polatał trochę po domu, a Edward za nim demolując wszystko co stanęło mu na drodze. Koniec końców Edward został zamknięty w łazience a wróbelek uciekł przez okno.
Edward jak zwykle niepocieszony po takim przebiegu wypadków, otworzył sobie szafę i poszedł spać w kącie.
niedziela, 30 maja 2010
Edward spłoszony
burzą szybkim truchtem wracał do domu. Gdy miauknął na schodach przed drzwiami, sygnalizując nadejście, odpowiedziałam mu radosnym "halo!" z mieszkania. Edward w ogromnej radości, że już jestem w domu nabrał rozpędu i z całą mocą wskoczył do sieni. Nie przewidział jednak, że jego mokre łapki na kafelkach będą zachowywać się jak łyżwy. Z pełną prędkością celując w drzwi wywinął salto po podłodze i boksując łapami w miejscu w końcu wpadł na dywan. Speszył się ogromnie, ale łososia zjadł.
wtorek, 18 maja 2010
Od tych wszystkich
znoszonych do domu ptaszków, przyśniło mi się, że Edward znowu przyniósł wróbelka, ale tym razem sam go zapakował w plastikową torebkę żeby nie śmiecić i rzucał nim po mieszkaniu w torebce.
Tagi: Edward kot koty
14:59, barbie
Link Komentarze (4) »
środa, 12 maja 2010
Edward przyniósł
mi martwego wróbelka. Niezwykle z tego rada, zapakowałam zwłoki wróbelka do plastikowej torebki i wystawiłam do ogródka, celem wyniesienia później razem ze śmieciami do śmietnika. Edward nie był z tego powodu zadowolony, nerwowo szukał wróbelka w całym mieszkaniu, aż w końcu zrezygnowany wyszedł.
W amoku sprzątania zapomniałam o wróbelku i przypomniałam sobie dopiero rano, że wciąż tam czeka i trzeba go wynieść. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że przy drzwiach i w całym ogródku nie ma ani torebki ani wróbelka.
Tagi: Edward kot koty
17:49, barbie
Link Komentarze (3) »
niedziela, 09 maja 2010
Otwarte przez
cały weekend drzwi do mieszkania wzbudzają w Edwardzie niepokój. Z jednej strony trochę by pospał, ale z drugiej strony słychać, że tam na zewnątrz dzieją się bardzo ciekawe rzeczy. Edward w rozterce przybiega pospać przez 15 minut, po czym przypomina sobie, że jest otwarte i leci na miasto.
czwartek, 06 maja 2010
Edward nie jest
zwolennikiem stosowania ręcznika na mokre futro. Jego zdaniem moja kołdra znacznie lepiej wciąga wodę.
Tagi: Edward kot koty
14:06, barbie
Link Komentarze (1) »
środa, 05 maja 2010
Dziś w menu
śniadaniowym sikorka. Martwa tym razem. Edward chyba chce zasłużyć na kaganiec.
czwartek, 29 kwietnia 2010
Edward dba
o zróżnicowane menu. Dziś na śniadanie, o 5.30 przyniósł mi szpaka. Żywego oczywiście.
Tagi: Edward kot koty
05:48, barbie
Link Komentarze (1) »
wtorek, 20 kwietnia 2010
Edward robi
wiosenne porządki na podwórku. Spuścił dziś łomot szaremu kotu, koziołkując z nim po całym trawniku i drąc się wniebogłosy. Ostatecznie szary kot uciekł, a Edward wrócił do domu i w dumnej zwycięskiej pozie zaległ na podłodze.
Tagi: Edward kot koty
23:03, barbie
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26