Przygody Edwarda live


Strona główna




www.flickr.com
barbiez's Kotecki photoset barbiez's Kotecki photoset




RSS
niedziela, 09 października 2011
Od niedawna Edward

uznał, że obejście domu dookoła jest zdecydowanie zbyt wyczerpujące, więc postanowił, że będzie wracać przez okno w kuchni. Pokazywanie mu słusznej drogi przez klapkę w drzwiach kompletnie mija się z celem, Edward się nie poddaje.

Tagi: Edward kot koty
01:01, barbie
Link Komentarze (3) »
sobota, 24 września 2011
Noce zrobiły

się chłodne, więc Edward szuka schronienia na wszystkich okolicznych klatkach schodowych, bo do domu mu się nie chce wracać. W związku z tym znów telefon urywa się od zgłoszeń z geolokalizacją Edwarda.

Wczoraj na przykład zadzwonił Pan i zapytał ile ma mi zapłacić za tego kota, bo on go chce i mi nie odda :)

poniedziałek, 19 września 2011
Próbowałam dzisiaj

przekonać Edwarda, że mógłby poleżeć na moich kolanach chociaż przez minutę czasem. Nie wiem, co mi przyszło do głowy. Edward zrozumiawszy moje zamiary, obrażony niezwłocznie opuścił lokal i udał się na miasto.

Tagi: Edward kot koty
23:26, barbie
Link Komentarze (1) »
sobota, 17 września 2011
Z zachowania

Edwarda można wyciągnąć dwa wnioski. Albo idzie sroga zima, albo Edward gdzieś wyjeżdża, bo pakuje się za trzech.

środa, 31 sierpnia 2011
Skoro ktoś
wyrzucił kanapę na śmietnik, to po co Edward miałby spać w domu?

Skoro ktoś
Edward Originally uploaded by barbiez

czwartek, 04 sierpnia 2011
Edwardzia logika

mówi, że skoro jego Pan tu dużo siedzi, to musi to być tron. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak go zająć.

Edwardzia logika
Edward Originally uploaded by barbiez
wtorek, 02 sierpnia 2011
Edward tak bardzo

ucieszył się z mojego powrotu z wakacji, że po raz pierwszy od wielu tygodni przespał noc w łóżku w moich nogach.

Tagi: Edward kot koty
23:10, barbie
Link Komentarze (1) »
środa, 27 lipca 2011
Zadzwoniła pani

i mówi tak

Pani: Dzień dobry, bo pani kot tutaj siedzi.

Ja: Czyli gdzie?

Pani: No tu pod klatką

Ja: Pod jaką klatką?

Pani: Tu pod blokiem

Ja: Ale którym blokiem?

Pani: No 35.

Ja: 35 co? Ulica iksińska?

Pani: No tak.

Oczywiście jest to budynek z którym graniczymy przez płot, a Edward sam wrócił do domu 5 minut później, ale rozmowa była bardzo pouczająca :)

środa, 22 czerwca 2011
Całą noc

dzwonił mój telefon raportując kolejne punkty na mapie przemieszczania się Edwarda. Na szczęście rano dowiedziałam się, że Edward przepycha się na fotelu z moją mamą, więc można uznać, że poszukiwanie nowego domu znowu się nie udało.

wtorek, 14 czerwca 2011
Edward okazuje

nam bardzo dużo uczuć, kiedy w domu gotuje się rosół.

środa, 01 czerwca 2011
Edward latem
się opala.

Edward latem
Edward Originally uploaded by barbiez

sobota, 28 maja 2011
Zapalenie oskrzeli

trwało dwa tygodnie i pan kotek wyzdrowiał. Po długim areszcie domowym doznał takiego szoku, gdy wypuściliśmy go do ogródka, że całą noc biegał pod drzwiami, wchodził i wychodził. Chyba z braku odwagi żeby pójść dalej.

niedziela, 15 maja 2011
Pan kotek

był chory i leżał w łóżeczku. Ma zapalenie oskrzeli i areszt domowy.

piątek, 25 marca 2011
R. pojechał

wieczorem po piwo. Gdy wychodził, Edward odprowadził go wzrokiem do drzwi, jak zawsze gdy R. idzie na papierosa. Edward usiadł na wprost drzwi i przyglądał się im wyczekując, coraz bardziej nerwowo przestępując z nogi na nogę. Po 10 minutach uznał chyba, że R. jednak poszedł gdzieś dalej i ruszył mu na ratunek... aby po kolejnych kilku minutach wróć razem.

Edward wyraźnie zagania stado do domu.

piątek, 18 marca 2011
Zadzwoniła pani

z pobliskiej kwiaciarni, że Edward u niej wącha kwiatki, więc żebym po niego wpadła. Akurat wracałam z pracy, więc podjechałam samochodem i odebrałam zdobycz. Edward po wsadzeniu do samochodu, bezbłędnie szybkim ruchem nacisnął guzik i otworzył sobie okno, celem wyjścia. Na szczęście byłam szybsza.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26