Przygody Edwarda live


Strona główna




www.flickr.com
barbiez's Kotecki photoset barbiez's Kotecki photoset




RSS
czwartek, 03 grudnia 2015
Krewetka w mundurku

czyli Edward odpoczywa po małym zabiegu.

PicsArt_120302.54.40

 

środa, 17 grudnia 2014
W środku nocy

obudził mnie dźwięk klapki w drzwiach, przez którą Edward z impetem wpadł do domu. Po chwili w sąsiednim pokoju usłyszałam dźwięk mocnego uderzenia czegoś o coś... a zaraz potem charakterystyczne odgłosy Edwarda szarpiącego ze złością swój drapak.

Nie miałam wątpliwości, że rano zastanę tam zwłoki jakiejś zwierzyny. Nie spodziewałam się jednak, że będą to zwłoki... drapaka.

drapak

środa, 13 sierpnia 2014
Edward intensywnie

wypoczywa po kilkudniowej wizycie gości w domu. Na wdechu robi świst, na wydechu "chrap".

wtorek, 22 lipca 2014
Edward osiągnął

dziś zupełnie nowy stopień wtajemniczenia w kategorii łakomstwo. Jadł tak długo aż zwymiotował do własnej miski. A potem jeszcze na dywan.

wtorek, 01 kwietnia 2014
Edward tak bardzo

ucieszył się z powrotu matki-sąsiadki do domu, że niepostrzeżenie wskoczył do jej auta. Spędził tam więc całą noc i pół kolejnego dnia, podczas gdy wszyscy zastanawiali się gdzie jest Edward.

poniedziałek, 20 stycznia 2014
Kiedy listonosz

dzwoni domofonem Edward wyrywa się z najgłębszego snu i biegnie do drzwi sprawdzić co się dzieje. Zawsze wiedzieliśmy, że Edward ma w sobie trochę psa.

niedziela, 27 października 2013
Zadzwoniła Pani

i mówi:

- Dzień dobry, czy pani jest właścicielką czarnego kota z czerwoną obrożą?

- Tak

- A czy mogłaby pani go zabrać? Bo wszedł do mojego samochodu i nie chce wyjść.

Wybiegam przed drzwi, gdzie dzieje się sytuacja, a Edward bez najmniejszego skrępowania wyleguje się na zegarach na tablicy rozdzielczej u sąsiadki w aucie. I wcale nie uważa, że powinien zejść.

wtorek, 13 sierpnia 2013
Edward bardzo

nie lubi, kiedy wyjeżdżamy. Chociaż został pod opieką, już po 3 dniach zaczął szukać nowego domu przyprawiając nas o kilkanaście telefonów z okolicy dziennie. Tym razem na znak strajku dodatkowo odmawia jedzenia. Chyba pora wracać.

czwartek, 07 marca 2013
Dlaczego leżymy

we dwoje na jednej połowie łóżka?
Bo mamy Edwarda.

wtorek, 08 stycznia 2013
Trzymamy kciuki

za cudowne ocalenie.

R. z Eduardem powrócił od lekarza. Od dzisiaj odstawiamy antybiotyki, a leczenie uważamy za zakończone, Edward jest normalny i trzymamy kciuki żeby tak się trzymał. Istnieje niewielka szansa, że syf nawróci, wówczas oznacza to niestety guza mózgu. Wtedy będzie się go leczyć sterydami dożywotnio, czyli dopóki będą działać. Raczej jednak należy być dobrej myśli, bo sterydy odstawione są już 2 tygodnie temu i syf nie wraca. Sterydy jednakowoż działają dość długo i powodują zatrzymanie objawów a nawet cofnięcie, ale nie oznaczają zatrzymania choroby. Jeśli choroba powróci, to w niedalekiej przyszłości. Raczej jednak należy się spodziewać, że była to bakteria i że już jest dobrze.
Pani doktor powiedziała też, że niestety bakteria mogła trwale trochę uszkodzić mózg, więc objawy które jeszcze mu zostały typu lekkie zawieszanie się, zapadanie w nieprzytomny sen, czy niewielkie zaburzenia wzroku mogą już mu zostać. Nie są to jednak na szczęście jakieś bardzo zauważalne i groźne rzeczy, więc nie należy się martwić.
Reasumując: najprawdopodobniej jest już dobrze i do przodu. W razie ponownych awarii będziemy donosić, a teraz wszyscy trzymamy kciuki

wtorek, 01 stycznia 2013
Na Nowy Rok

Edward postanowił, że nie godzi się na imprezy w domu i za duże zamieszanie, więc zrobił nam na środku kuchni śmierdzącą niespodziankę. Kuweta widocznie była niegodna ;-)

piątek, 28 grudnia 2012
Z każdym

kolejnym dniem leczenia Edwarda coraz bardziej cieszę się, że wybrałam zootechnikę zamiast weterynarii. Dziś z kroplówek przeszliśmy na zastrzyki podskórne. Jednak strzykawka bez igły (bo wenflon) była dużo mniej stresująca.

czwartek, 27 grudnia 2012
Edward zawsze

ma dobry timing. Noc 21/22 grudnia jest doskonałym terminem na zdiagnozowanie zapalenia opon mózgowych lub ewentualnie guza mózgu. Święta pod znakiem kroplówek, antybiotyków i sterydów upłynęły błogo. Dziś jest już znacznie lepiej, ale jeszcze kilka tygodni leczenia przed nami.

niedziela, 28 października 2012
Edward niezmiennie

mimo zimy sypia raczej dobrze.

Edward sypia dobrze

sobota, 27 października 2012
Padający pierwszy

śnieg bardzo denerwuje Edwarda, przyszedł więc zrobić nam awanturę i zrzucił wszystko z komody.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26