Przygody Edwarda live


Strona główna




www.flickr.com
barbiez's Kotecki photoset barbiez's Kotecki photoset




Blog > Komentarze do wpisu
Zadzwoniła Pani

i mówi:

- Dzień dobry, czy pani jest właścicielką czarnego kota z czerwoną obrożą?

- Tak

- A czy mogłaby pani go zabrać? Bo wszedł do mojego samochodu i nie chce wyjść.

Wybiegam przed drzwi, gdzie dzieje się sytuacja, a Edward bez najmniejszego skrępowania wyleguje się na zegarach na tablicy rozdzielczej u sąsiadki w aucie. I wcale nie uważa, że powinien zejść.

niedziela, 27 października 2013, barbie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Dora, *.75.59.76.brzesko59.ptc.pl
2013/11/15 15:04:12
A dlaczego ta pani sama nie usunęła kota z samochodu? Przecież to nie tygrys syberyjski (sprawdzić)? Najgorsze, co by mogło się stać to jakieś draśnięcie pazurkiem. Nie-kociarze strasznie wyolbrzymiają swoj lęk przed kotami i ich zebami i pazurami.
-
2013/11/15 21:59:28
Ja z tym tygrysem to nie jestem taka pewna ;-)