Przygody Edwarda live


Strona główna




www.flickr.com
barbiez's Kotecki photoset barbiez's Kotecki photoset




Blog > Komentarze do wpisu
Atak zimy

zupełnie zdezorientował Edwarda. Niby można wyjść, ale zimno i mokro w łapki. Niby chciałoby się pobiegać, ale grozi to zawiśnięciem w zaspie na brzuchu. Po kilku próbach Edward się poddał i całe dnie spędza wściekły na szafie. Czasem tylko wychodzi z Szanownym na papierosa, ale zaraz wraca w charakterze "bałwanek".

piątek, 03 grudnia 2010, barbie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/12/03 23:05:31
U mnie koty też jakoś dziwnie reagują na zimę. Dotąd potrafiły przesiedzieć i godzinę, a teraz wyjdą siuuu i do domku. Dziwne. Może za szybko przyszła?
-
2010/12/09 14:13:08
a po co mają tyłki ziębić? lepiej je grzać ;-)